Postanowiłam dzisiaj napisać, tak jak moja koleżanka o moich zwierzętach. Mam tylko jednego zwierzaka. Mój pisek ( sunia), wabi się Liwia. Jest to pies rasy sznaucer. Niby miniaturka, ale wygląda na sznaucera średniego. Liwia miała siedmioro rodzeństwa. :0 Jeżeli chodzi o wygląd to ma ona bardzo krótki ogonek, długą brudke, i jest szaro- czarna. Bardzo ja kocham. <3 Mam ją już 4 lata, urodziła sie w 24 grudnia. Lubi bawić sie kamyczkami, piłką. Jest ona troche wredna szczeka, czasami ugryzie ( zazwyczaj lekko).
lmc.:
Maks- Pies rasy kundel. ;) Jest u nas 11 lat, czarno-biały w łaty. Kocha mnie nad życie, chociaż mama
mi mówi, że gdy byłam mała, rzucałam nim, a później zapomniałam łapać.
Dorastaliśmy razem. Gdy coś mi się stało, przychodziłam do niego. On mnie uspakaja. Jest psem spokojnym. Potrafi podawać mi łapę, nauczyła go tego moja siostra. Ale ja [w związku z podawaniem łapy] nauczyłam go
[nie chwaląc się] podawać prawą i lewą, zależy jaką wyda mu się "komendę."
Jeśli chodzi o wygląd: ma przy lewym uchu taką charakterystyczną brązową sierść [jest czarno- biały.!]
Uwielbiam go, chociaż ciągle za mną chodzi. Skacze z radości. Czasami mnie wtedy gryzie. Ale to z radości..;)
Teraz coś smutnego: miał 4 wypadki samochodowe+ niezliczoną ilość pogryzień przez inne psy, ale trzyma się czasami lepiej ode mnie. Szczęsciaaarz.! xD
* nie, nie trzyma się lepiej ode mnie. W kwietniu poszedł się przejść(zawsze tak robił) i już nie wrócił.. Do tej pory ( 30.11.11).
* nie, nie trzyma się lepiej ode mnie. W kwietniu poszedł się przejść(zawsze tak robił) i już nie wrócił.. Do tej pory ( 30.11.11).
Kubiszcze[Kuba]- Pies rasy ratler z domieszką kundla. Był niechciany [mieliśmy wcześniej parę psów, które później zginęły w wypadku samochodowym i nie chcieliśmy następnego..]. Ale jednak. Miał być utopiony.
Mój ojciec (a właściwie wujek) uratował go przed śmiercią. Gdy do nas przyszedł, miał 1 tydzień. Ja wzięłam go do mojego pokoju. Na początku miał się nazywać Eminem, TurboDymoMan itd. Nazywa się Kuba w sumie przez mamę, ona to zaproponowała. Podobno w młodości [dawno, dawno temu.. xd] miała psa Kubę.
Co do jego wyglądu: Jest czarno-brązowy, niski. Chociaż jak na ratlerka za wysoki. ;0
Ma słodkie oczy, którym każdy człowiek ulega. Sprawdziłam to.. ;)
Zachowanie: Jest ruchliwym psem. Uwielbia bawić się swoim misiem [których miał 5, ale je rozszarpał. Teraz ma szóstego.]. uwielbia także szarpanie. Niestety mnie. Co za tym idzie- nie cierpi kapturów. Każdy, kto je założy, ma przechlapane (wiem to z własnego doświadczenia. codziennie wskakuje mi jakieś 10 razy na plecy.).. ;O
Dostaje szału, jeżeli chodzi o pole. Cały czas siedziałby tylko na dworze. Co chwilę piszczy przed drzwiami..
Miło się czytało i oglądało??
NaĆpAnAsŁoŃcEmImArZeNiAmI&lmc. się cieszą. :)

