środa, 26 stycznia 2011

...

kurczę, nie wiem co się ze mną dzieje.
Nagle spoważniałam. Ot tak. Może to przez sytuacje, które się ostatnio zdarzyły. Po prostu nie jest mi do śmiechu. I tyle. Chyba.
Nienawidzę faworyzowania, ot co. Jak ja przeżyję jutrzejszy dzień? nie wiem...Ale mam dużo kartek. Będę rysować.
Wy też byście się wnerwili na moim miejscu. Gwarantuję.

Moja matka znowu odwala. Nie wiem, co mam zrobić.
Drze się na mnie rano i wieczorem..
'drzesz się jak stare gacie.." ;d
Bo niby ona nie jest moją koleżanką z klasy, bo niby mam się do niej inaczej odnosić.
że niby jak: "droga mamusiu, proszę cię, pomóż mi w lekcjach"??
nie zasługuje na to.
Sama mówi, że jak jeden rodzic krzyczy, to drugi powinien być bardziej przyjacielski.
A ona co robi? Drze się częściej niż mój ojciec. Naprawdę.
Mam dośc. Muszę zamknąc się w swojej samotni..
czyli.. muszę przemyśleć parę spraw, najlepiej przy głośnej muzyce słuchanej przez słuchawki..

sorry, ale muszę to zrobić..

~patt..xD

Brak komentarzy: