Chciałam tylko powiedzieć, że postanawiam przejść na wegetarianizm. Myślę o tym, że te zwierzęta zabija się po to, żebyśmy mogli je zjeść. One są niczemu winne, a tak okrutnie się je zabija, a ja jem je na obiad, np.
Obrzydlistwo, nieprawdaż.?
Jeszcze ciągle mi demotywator chodzi po głowie:
[obrazek z kurczakiem. Żywym.]
[podpis]:
"Narzekasz na swoje życie?
Ten kurczak urodził się po to, żebyś mógł go zeżrzec."
Ten demotywator mnie nie demotywuje- wręcz przeciwnie. Kiedyś próbowałam być wegetarianką, lecz nie wychodziło. Teraz jestem trochę starsza i myślę, że wyjdzie.
Rodzice nic o tym nie wiedzą. jakby się dowiedzieli.. Masakra wtedy by była.
Ale i tak muszą się o tym dowiedzieć.
Trzymajcie za mnie kciuki, by mi się udało.!
p.s- od nikogo nie odgapiam.!
~lovemusic.
2 komentarze:
Ja byłam wegetarianką przez 3 tygodnie ale mama zrobiła kebaby i się złamałam, bo sos był taki pyszniuuutki ;D
haha.. ;d
Naprawdę, wspomogłaś mnie.. :) Ale myślę, że mi się udaa. Jak coś, to zamknę oczy i ścisnę nos.. czymś tam.
Prześlij komentarz