piątek, 11 lutego 2011

Spotkanie....

Dzisiaj jestem bardzo zadowolona, więc postanowiłam przed dyskoteką napisac post. Poświęce go na bardzo ważną dla mnie sprawe, czyli jak poznałam się z lovemuzic. Tak wszystko się zaczęło:

We wakacje ( w 2009r.) razem z rodzicami postanowiliśmy wyjechać w góry. Mama zarezerwowała pokój w willi. W lipcu wyjechaliśmy. Ja mieszkam niedaleko Łodzi, a willa była niedaleko Zakopanego. Wyjechaliśmy o 4.00 rano, dojechaliśmy około godziny. 14.00. Musieliśmy poczekać, aby wysprzątano nasz pokój. Poszliśmy nad rzekę- Dunajec. O godz. 16.00 weszlismy do willi. Przez pierwsze trzy dni było nudno,a le potem było ok. Wszystko dzięki temu, że postałam patt.xD. Podeszłyśmy do siebie, i zaczęłyśmy rozmawiać. Lovemusic mieszka w domu, w ogródku ma batut. Gdy do niej przychodziłam jadłyśmy razem agrest w ogrodzie. Praktycznie codziennie rozmawiałyśmy. chodziłyśmy na rzekę- poroniec. Dzięki niej "przeżyła" tydzień w górach z rodzicami. Choć mieszkamy od siebie bardzo daleko, to nadal utrzymujemy ze soba kontakt.
P.S. Spotkanie z patt.xD, to nalepsza rzecz jaka mnie spotkała w moim życiu, ciągle tak myśle, bo ona jest dla mnie bardzo ważna. NPNZ= M+K :) ( ty wiesz co to znaczy). :)))))

Brak komentarzy: