We wtorek zwiałam z polaka. Razem z siedmioma innymi osobami. Aneta [piszę imię, bo ona i tak chyba nie czyta tego bloga. ;d] została, a na następny dzień opowiadała mi, że pani poszła do dyry zgłosić, żeśmy uciekli. ;d
taa, już się bałam. Szczególnie polaka. Okazało się, że mamy karę. 2 pkt ujemne i streszczenie "katarynki" Prusa na dzisiaj. Zrobiłam to. A później wychowawczyni na przyrodzie mówiła, że dzwoni do rodziców. A moja mama wiedziała, bo powiedziała, że jak będę uciekać z grupą, żebym jej powiedziała. A później się nie darła. [yeah!]
No ale wracając do tematu- pani nie zadzwoniła do mojej mamy, tylko napisała w dzienniczku czarnym długopisem [ma żałobę, czy co?? ;d] że ja opuściłam lekcję j. polskiego bez usprawiedliwienia rodziców. Bla, bla. No i dostałam kolejne 2 pkt.
Do Anety: [nie wiem po co- i tak nie przeczytasz.] CZEMU MNIE OKŁAMAŁAŚ! mogłaś powiedzieć, że idziesz na górę, a nie okłamywać nas, że idziesz, tylko musisz coś tam z butem zrobić.!
Tak to bym nie poszła, a myślałam, że ty idziesz.
Niezgrana klasa. ;/
Ach, no i tak: nie przejmowałam się Świdrem. On nie uciekł. grr.
Co do kary: jeszcze nie wiem, co wychowawczyni mi da- ja jej zaproponowałam czytanie bajek dzieciom- ona powiedziała, że się jeszcze zastanowi.
Ciekawa jestem co wymyśli. hm. Gutkowi powiedziała [co do nauki] (on też uciekł), że stworzyłaby mu obóz. Tylko przy książkach no i czasami wyjście do kibelka.
A wy? uciekliście kiedyś z jakiejś lekcji?? Przyznawać mi się tu. ;)
_
madziunia- nie denerwuj mnie. Co ja mam powiedzieć?
Wybaczam ci. xD
_
zapomnijcie o loterii. Pod notką do niej było 0 komentarzy. To z kim zrobię loterię?
_
zmieniam avatar. Chyba. Na fajną rękę.
~lovemusic.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz