Ale chłopaki z mojej klasy musieli coś wymyślec. ;d Odpięli kartkę walentynkową z gazetki klasy 5a, na przerwie coś na niej nabaźgrali..
A następną mięliśmy przyrodę[z naszą wychowawczynią]. Na początku lekcji ziwacz[ kozak w sandałach Mojżesz.] idzie do pani i mówi: 'wszystkiego najlepszego z okazji walentynek!'. Zaczęliśmy się śmiać i nie mogliśmy przestać przez dobre 5 min. ;d[taak, pani też się śmiała.]. Później nie wiedziała, co ma z tą walniętynką zrobić.
_
ogólnie dzisiejszy dzień:
Wstałam o 7:00. Znaczy się nie, 7:10. 10 min. leżakowałam sobie trochę. Pomyślałam, że nie spóźnię się do sql.
Nie chciało mi się iść. Myślałam sobie: jak będzie nuuuudno..
Jednak myliłam się. Nawet na historii było śmiesznie.. Tylko nie na majcy. Dostałam 2 z kartkówki. Ale mogę poprawiać. I to jest właśnie + w 2. Bo trójek się nie poprawia. A ja zawsze mam 3. ;d
hm. Co więcej. w sumie nic. Tylko mieliśmy zastępstwo za polski z nudziarzem.[moim bliskim wujkiem(bleee) niestety.] uczy w-f.
Jak można się spodziewać jakiejś walentynki od uczennic i to przez tyle lat?? żal.
eh. trzeba być..
więcej nie opiszę. Normalnie cały czas się śmiałam. Nawet nie wiem z czego.
p.s- zaaa. obr. Madziunia mi go przesłała[link]
~lovemusic.
1 komentarz:
Ja tam w specjalny sposób nie obchodzę walentynek...
... tylko to co w szkole, jakieś zabawy i wgle.
Prześlij komentarz