Czyli o codziennym życiu istot znacznie różniących się od siebie.
niedziela, 13 marca 2011
Extra niedziela..
Dzisiejsza niedziela była super. Wyspałam się, wstałam o 9.00, zjadłam przyszne śniadanko- jajecznice z wędliną i do tego świeżą bułeczkę z masłem. Potem odrobiłam lekcje tz. przepisałam. Zajęło mi to jakieś 15 minut. Poszłam potem do synka mojej starszej siostry i byłam tam ponad godzinę. O 14,00 zjadłam obiad. O 16.00 wyszłam na dwór z kolezanką. U mnie jest śliczna pogoda. Ubrałam się w cienkie spodnie, sweterek i cienką arafatke. Było 17 stopni. No więc wyszłam i grałam w kosza, siatkówke, piłkę nożną. Gadałyśmy sobie, potem dołączała do nas 3 dziewczyny i 2 chłopaków. Teraz siedza na kompie. Nie stety jutro do szkoły. :((((((((((
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
hey. Wróciłaam. x3
Dam radę. Jednak.
Ale laptop jest tyle wart co jakiś śmieć.
Muahaha, a ja w niedzielę nic nie zjadłam, wiesz dlaczego. Nie udało ci się..
A tych 2 chłopaków to.. eeem. ^^
Prześlij komentarz