poniedziałek, 14 marca 2011

Poniedziełek; 14 marca 2011r.

Witajcie! Dzisiaj o moim poniedziałku.
Poszłam do szkoły na 9.00. Pierwsza lekca- język polski. Nie zbyt lubię ten przedmiot, ale dzisiaj było oki. Na drugiej godzinie pani od polskiego powiedziała, ze jej gorąco i zdjęła sweter. Miała dzisiaj spudniece, rajtuzy, bluzke i sweter. więc zdjęła i została tylko tylko bluzka. Pani miała bluzkę wciągnięta w spudnice, na dodatel wystawały jej rajtuzy. Wyglądało to tak jakby nosiła gadfni wyszczuplające. Kazdy w ławce miał z niej taka polewke. :D:D:D:D Trzecia godzina lekcyjna- historia. Oczywiście przed lekcją była histeria. :) Pan miał pytac nas z dat historycznych. Mówiłam wszystkim, ze wiem kogo zapyta. Nie zbyt mnie słuchali. Oczywiście miałam racje był zapytany nr 14, ponieważ dzisiaj jest 14 marca. Czwarta lekcja to matematyka. Zapomniałam ćw. i pracy domowej, bo była zadana w ćw. dała mi 2 nie przygotowania. Huj z niej. :D Na lekcji padfło oczywiście jej ulubione słowo- masakra. Potem miałam 2 godziny w-f. Na pierwszej był  skok w zwyż. pobiłam swój rekord, przeskoczyłam 95cm, pani dodała mi 5 cm - czyli tak jak by miałam 1m- bo pierwszy raz skakałam. Dostałam 4. Jak na mnie to super w tatmtym roku, zeby miec 2 musiałam przeskoczyc przez wysokość 50cm. Żal...... Na drugiej godzinie byłyśmy na dworze. Grałyśmy  w piłkę nożną. Ja oczywiście stałam na bramce. Była super pogoda. Dzisiaj w szkole snowu zartowałyśmy sobie z dzieczynami i mówiłyśmy, ze wszyscy ludzie są w dup** pani od matematyki, bo ona ma wielki tyłek. :D To tyle narqa. :*:*:*:*:*:**:*::*

1 komentarz:

Lmc.. pisze...

Dziecko! Myślisz, że jak przeklinasz to będziesz bardziej "cool"? Wiem, że ty przeklinasz tylko dla innych, opanuj się. - muahaha, sorki, ale kocham ten tekst. x3
tyy, masakra to MOJE ulu słowo. Inne to fuck., masakryczna masakra. ;)