Dzisiejszy dzien to poraszka. Wstałam rano o 6.00, byłam tak przymulona jak bym się niedawno ze śpiączki wybudziła. O 9.00 miałam zebranie w MDK ( młodzieżowym domu kultury). Pomagam jutro zbierać pieniądze na chore dzieci " dla WOŚP". Mam nadzieje, że uda mi się zebrać dużo pieniędzy.Bardzo chcę pomuc, szkoda mi takich dzieci, ciagle badania, operacje itp. :( Po południu od 12.00 do 16.00 sprzatałam w całym domu. Nawet kibel:( Mam nerwy na rodziców. :[ O 17.00 natomiast byłam na spacerze z psem. Mam już dość. Jest teraz 17.22, a mi się nudziło i postanowiłam napisać ten post. Jak skończe to ide spać, będę chrapać jak niedźwiedź. Muszę jutro jakoś wyglądać będę chodzić od 7.30 do 14.00. |
Czyli o codziennym życiu istot znacznie różniących się od siebie.
sobota, 8 stycznia 2011
8 stycznia 2011r.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
fajnie się składa, bo ja jutro jadę dawac pieniądze na WOŚP. ;)
_______
dobrze, że pomagasz. Ja też bym chciała.. ale nasz "wolontariat" się rozpadł. ;(
Prześlij komentarz