sobota, 26 marca 2011

.

I pewnie ten post znowu trafi do wersji roboczej, jak zwykle. Przez mój zryty komp.
W takich chwilach nie wiem, co mam napisać. Kompletnie nie wiem.
Przenoszę się do innego gimnazjum. To jest w tej chwili najważniejsze.

Przez ten czas, który nie pisałam, próbowałam się yh, zabić 2 razy. Byłam przygnębiona. Przez hm, kogoś tam zupełnie straciłam chęć do nauki. A 5 kwietnia sprawdzian.Taaak., chodzę do 6 klasy. Dopiero.? Też tak uważam. W sumie można było się tego domyśleć po tym, jak napisałam o gimnazjum, prawda??

Okazało się, że moja klasa jest solidarna. Przynajmniej w niektórych sytuacjach. W czwartek (24.03- przedwczoraj.) miałam sprawdzian z przyrody. Matka mi zagroziła, że jak nie dostanę 4+ to nie siądę do kompa przez 3 mies. Podkreśliłam + bo jakbym dostała 4, to kara byłaby aktualna. Nie widzę różnicy, ale ok. Powiedziałam o tym chłopakom w szatni. A później gdy miałam dostać 4, hefi powiedział: "mogłaby jej pani wstawić 4+ bo inaczej nie będzie miała po co wrócić do domu." I cała klasa za nim. A pani wstawiła mi 4+.
Albo z mundurem. [tak, jeszcze nosimy mundury.] Ktoś mi domalował pastelem jakieś kreski. A hefalump do pani, że ktoś mi pomalował. I pani się tym zajęła. Trochę.

Ygh, chyba nie jadę do Wrocławia. Jest 11 dziewczyn, liczba nieparzysta. Jest kłopot z jedną dziewczyną. gdyż pokoje są 2- osobowe. Najlepiej będzie jak nie pojadę. Zresztą, tak banan zaproponował:
"niech jedna dziewczyna nie jedzie." tak będzie najlepiej. Wiem, powtarzam się. Ale po co mam jechać 'na doczepkę.'??

Muahaah., występuję w apelu na dzień ziemi. Będę ziemią. Y, będę miała globus i mówiła jakiś wierszyk oraz  będę "u doktora.". Jakoś nie wyobrażam sobie tego. Żenada. Albo "żenua", jak to mówiła Sara z książki "przebój na pięć" [tak, dziś przeczytałam. Zachęcam.!] Ale trudno, dodatkowe pkt będą.

Tak, ta notka jest krótka. Na tyle dni, co się działo. Sorry, że tak chaotycznie, ale jakoś nie umiem tego lepiej napisać, uporządkować. Przepraszam, wiem, że takie rzeczy trudno się czyta, szczególnie gdy się jest "osobą z zewnątrz", czyli gdy nie mieszka się w mojej dziurze i nie widzi, jak to wygląda".
Ale dziękuję, jeśli ktokolwiek przeczytał.
Do obserwowanych: nie wiem, czy będę pisać komentarze, nie obiecuję.
Do obserwatorów: nie wiem jak często będę pisać notki.
~lmc.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ja naszczęscie mam ten sprawdzian za sobą.;D
Ale rok temu byl dosyc trudny..;//

Anonimowy pisze...

wspolczuje