A wracając do historii: Aga siedzi ze mną[a za nami banan]. No i:
-czemu ona ma tam siedzieć?
a ja: "bo oni mają dziecko!"
nie, no chodzi o to, że ona ma taki fajny piórnik no i banan mówi, że ona jest jego żoną, a piórnik dzieckiem. Karmi go[butelką.. ;d], przytula, a na polskim mówił że śpi. xD
No i Aga się zasmuciła, bo na jej kochanego męża naskoczył jakiś koleeś. xD
hah. Za dużo by mówić, a za mało czasu mam.
Po prostu przyjedzcie do mnie i koniec. Normalnie usta od śmiechu was będą bolały. ;d
kończę mój pokemoniasty post.
nara
~lovemusic.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz