Ławka się zepsuła[we wtorek.], a wszyscy mówią że to pode mną. No i że ja będę za to ponosić koszty. Na szczęście da się to naprawić.
Hm, cały czas zastanawiam się, czy jechać do Wrocławia. Dziś o mało co nie popłakałam się.. ze smutku.
Tym bardziej, że mamy mieszkać w 2 osobowych pokojach.
Mam nadzieję, że będzie nas nieparzysta liczba osób- będę mieszkała w pokoju sama.
Nie, no, ja już nie mogę.
Jutro jakoś przeżyję, a później upragniona sobota. I eurobusiness. I pies. I wreszcie spokój.
Moim przyjacielem jest muzyka. Muzyka. I tylko muzyka. <3.
Y, dziękuję, na dziś to już wszystko. Nie mam za bardzo weny, żeby pisać. Nie umiem dobrać słów.
~lovemusic.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz