sobota, 7 maja 2011

Witam!

Witam Was bardzo serdecznie. Dzisiaj chcę opisać moją sobotę.

Wstałam o godzinie 7.40. Nie mogłam dłużej pospać, gdyż dziś odbywał się rajd rowerowy. Nie leżałam zbyt długo w łóżku i po paru minutach zjadłam śniadanie. Mama zrobiła mi kanapki z wędliną, pomidorem i jajkiem, były przepyszne. :D Rano było dość ciepło, więc ubrałam się w czarne spodnie, białą bluzkę i cienką bluzę. Do mojego niebieskiego plecaka włożyłam picie i kanapkę. Tata wyprowadził z piwnicy mój rower. Wyjechałam o godzinie 8.35, dotarłam o 8.45. Natomiast rajd odbył się o 9.00.  Powrót odbył się około godz. 13.00, przejechaliśmy 15 km. W domu byłam o 13.15. Zjadłam przepyszne spaghetti. Po obiedzie razem z moją koleżanką Olą poszłyśmy na dwór. Ja jednak wcześnie wróciłam do domu, gdyż było dość zimno.

Mam do was prośbę. Ja wiem, że jestem analfabetką, ale wybaczcie mi i nie dziwcie się, ze usuwam komentarz mojej koleżanki z klasy, która podpisuje się O.J. Ja jej komentarze będę usuwała. Jednak proszę Was, abyście nie pisali takich komentarzy. Jeśli chodzi o ten post to tyle, narq. :*:*

Brak komentarzy: