środa, 30 listopada 2011

kolejna nudna informacja, czyli następny dzień w moim życiu.

Kilka zmian w blogu. Usunęłam beznadziejny nagłówek, dodałam Niezwykły iPod z piosenkami, których słuchamy (mam nadzieję, że się odnajdziecie) itd.

Żadnych zmian w moich życiu. Oprócz tego, że na plastyce chciałam namalować Justina Biebera ale w końcu poprzestałam na gwiazdach. Lepsze to niż Justynka. ;)
Generalnie w szkole spoko, nic się nie działo, niestety. Jakoś tak.
No to może kilka spraw organizacyjnych.
Chociaż na to nie wygląda, tak naprawdę w dupie mam czy ktoś będzie komentował ten blog, czy nie. Jego wybór. Piszę tu po to by się wyżyć.
Założę się, że pod tą notatką pojawi się 0 komentarzy. Ale 0 to też jest piękna liczba. ;P

Azerbejdżan- po angielsku wygląda.. do dupy (jak wszystko zresztą, także tego..)

Pisząc to, słucham Sonic Trip. Jedną z ich zajebistych, drumm and bass'owych utworów.
Zadziwiające jest to, że zazwyczaj ludzie w moim wieku jarają się Rihanną. Nie wiem, co jest takiego pociągającego w jej utworach. Nie, no ale generalnie to ich wybór, nieprawdaż?
Ja mam fazę na hardstyle i d'n'b. inni mają fazę na coś innego. Szkoda tylko, że w mojej poprzedniej szkole nikt nie wiedział, co to jest za gatunek muzyki. Mówi się trudno.

O, jak mało o moim życiu. ;O
A jakiej wy słuchacie muzy??

NarQ.

Brak komentarzy: