sobota, 31 grudnia 2011

.

Jakoś tak dotarło do mnie, [przy piosence Eminema- Like toy soliders] że chyba wiem, co będę robiła w tę noc.. Oprócz oglądania którejś ze stacji telewizyjnych zapewne będę myśleć, co ktoś w tym momencie robi, a o 00:00 założę się, że będę chciała wysłąć do tej osoby sms z życzeniami noworocznymi.. Ale nie mogę tego zrobić, bo nie miałabym się po co pokazywać 2  w szkole. No i po co ja mam ten nr.. ;/
Oprócz tego dotarło do mnie jeszcze to, że ten Sylwester będzie chyba moim najsmutniejszym w nędznym życiu.. Przez szkołę, jakby.. To skomplikowane. Bardzo.
Ale mógłby ruszyć dupę i do mnie napisać.. A po raz kolejny tego nie robi.. ;/

sorry, że tak piszę o czymś, czego w sumie nikt nie ogarnie, ale musiałam się wyżyć. ;)

p.s- jak można żyć 82 lata, będąc reżyserem? o.O

_____________________
Klikajcie!!:
poomoc.pl
pustamiska.pl
polskieserce.pl
habitat.pl
pajacyk.pl
wyklikajzywnosc.pl
okruszek.org.pl

Brak komentarzy: