Nie, to niemożliwe, że nie pisałam tydzień. Ponad tydzień.
O jaaa, we wtorek byliśmy na wycieczce w Krk. ^.^. O dziwo, najlepszy był teatr xD. Haha, łysy był pro. [taki, aktor, nie do opisania. Nawet frajer przyznał, że łysy był pro, a to już coś oznacza.] 3 razy chciałam powiedzieć Binowi żeby nie piszczał xD[mogłam się z nim żałozyć, chodziło o to, że w pon na fb pisał ze będzie piszczał w teatrze a nie piszczał. Dla jasności: no, myślałam że to są jaja, ale we wtorek to potwierdził, jakieś 5 razy^^]
I muszę założyć Funclub łysego, nie ma tak dobrze xD.
Galeria Czartoryskich: yh, spać mi się chciało i tyle. Ale po raz kolejny właśnie tam oświadczyłam się frajerowi mówiąc: wyjdziesz przede mnie?? xD [edit dla frajera który i tak tego nie czyta: a trzeba było tam zapiszczeć, przynajmniej działoby się coś ciekawego ;D]
Galeria Krakowska, o masakra, przez pierwsze 30 min wyglądało jakby frajer mnie śledził. A później poszłyśmy z A do Carrefoura po bitą śmietanę i przeszłyśmy koło frajera. Ona go chciała popsikać, a ja się nie skapłam ock. ;/
No i powrót. Frajer zapewnił mnie ze jak zadzwonię do Magdy to on będzie piszczał. A powiedział mi: morda Babilon. ;/ Ale oczywiście później piszczał cały czas.-,- I jeszcze jeden idiota się darł, zaraz za nami.
I telefon mi wysiadł. Masakra -,-
Środa: Nie było mnie na niemcu, parę osób oskarżyło mnie że byłam na Gęsiej zajarać, a byłam tam bo mam skrót.-,-. I w ten dzień chyba po raz pierwszy odczułam zazdrość o kogoś. Dobrze, że nie było mnie tam na tym lodowisku, bo bym chyba zawału dostała. I po szkole oczywiście mój tel został obsypany śniegiem. Głupi frajer.
Czwartek: spr z majcy, WOS z praktykantem^^ haha, jakieś 5 razy dyktuje def. i zaraz: "Przepiszcie z książki bo nie mam już siły!" albo: "codziennie lekcja i codziennie WOJNA!!" a zaraz jak zadzwonił dzwonek powiedział: "jest!!"[praktykant podobno po lekcji z nami(Ic) był roztrzęsiony xD] a pomimo tego 2 razy[na jednej lekcji] frajer się załamał, myślałam ze to będzie dla mnie przyjemny widok[lubię jak ktoś się nade mną załamuje^^], a zarówno na majcy jak i na polskim[wtedy też się załamał] zrobiło mi się jakoś przykro. Dziwnie.;
Piątek.: zbiórka pieniędzy[jakoś tak przed trzecią lekcją mnie nabrało bo A przyniosła kapelusz xD]: "Dołóż się na rower dla Ojca Mateusza xD". Miałyśmy 70 zł. ^^
No i oczywiście wystosowałyśmy pismo do frajera że na składak dla niego mamy 7 dych i że następna zbiórka będzie przeprowadzona na równie szlachetny cel[różowe kalesony].
Składak na ur, kalesony na imieniny xD
I przed majcą frajer był taki załamany, więc wysłałam do niego sms-a zeby się nade mną nie załamywał bo nie warto. ;)
I chyba podziałało, albo sam doszedł to takiego wniosku, :)
I powrót ze szkoły. ;d.
Ja do A.: Kto tam stoi koło A?
ona: tak, on[frajer].
ja: o niee.
I A bił do nas kulkami, głównie do mnie, niestety. ;/ Bin laden: aaa, Babilon.
I zaczęłam go bić kulkami, musiałam się wyżyć. I się biliśmy, ja, Bin, A, A.
A później chęć wepchnięcia Bina do śniegu o.O
No i czekałyśmy za elegantką na frajera, on czekał po drugiej stronie na M. [też się bili], A już poszedł.
Frajer przyszedł[raczej przybiegł], później M, M, i A. poszły i przyszedł idiota. xD. Bronił frajera[ Bin wepchnął mnie do śniegu.. o.o] poprzez bicie nas kulkami. I ten wzrok ludzi kiedy na całą ulicę się darłam: A!! chodź tu xD. I później przez Dolną Rówień Kurpową.. ygh, mogliby odśnieżyć, wpadłam po kolana.
Frajer uciekł. ;/ Ale wysłałam do niego sms-a ;p
Kurde, i dalej boli mnie lewa noga i "kość ogonowa" po kulkach, ale co tam...
Przepraszam, że tak długo nie pisałam.
__________
klikajcie!!
pustmiska.pl
poomoc.pl
polskieserce.pl
wyklikajzywnosc.pl
habitat.pl
pajacyk.pl
okruszek.org.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz