czwartek, 5 lipca 2012

no me gusta..

Nie wiem co "no me gusta", no ale co tam.
Hyym. Wczoraj na pewnej facebookowej str zauważyłam że ludzie hejtują ludzi [powtórzenie.. no ale dobra. Nie umiem znaleźć synonimu do "ludzi" w tej chwili.] w moim wieku [14 l] słuchających metalu.
Uważają że są to pozerki / pozerzy którzy "jestę metalę" i wgl..
To że w młodym wieku słuchają dobrej muzyki to nie znaczy że są pozerami.
Najbardziej denerwujące jest to że oni sami kiedyś mieli 14 lat, słuchali metalu i in, i sami byli hejtowani przez starszy lud... I sami wiedzą jak to jest. A teraz mają 16, 17, 18 lat i [mówiąc kolokwialnie ] "kozaczą" swoim wiekiem.. Jacy to niby nie są doświadczeni, ile przeszli w życiu, co taki gówniarz / taka gówniara może wiedzieć o życiu.
Masakra po prostu. To że ma 14 lat to nie znaczy że nie może doceniać /słuchać dobrej muzyki.

Tak .. wstawiam się za 14-sto latkami gdyż sama mam tyle lat i również słucham metalu i nie jestem pozerem.
Nie mówię że Nirvana, AC/DC to metal.
nie "jestem mroczna XD" [cytat z ogłoszenia... Oh God, why...]
Nie mówię że jestem wielką fanką Metalliki i nie wiem kto to James Hetfield.
Szczerze to są pozerki, które słuchają tych zespołów "dla szpanu".. nawet się nimi nie interesują.
Albo jeszcze ludzie którzy słuchają Metalliki.. A jeśli się ich spyta o piosenki to powiedzą tylko: "nafing els maders.." [Nothing Else Matters]
Szczerze to wstyd mi za takich ludzi.
Eh.. Nawet w klasie mam takich.

I tak. Kupuję glany.. ale nie dlatego żeby się nimi pochwalić w szkole. Ale dlatego żeby utożsamić się z muzyką, której słucham.
Teraz możecie hejtować, jaką to ja jestem pozerką i wgl.. Ale pamiętajcie: byliście w moim wieku i słuchaliście tej muzyki co ja..

Na koniec:
Manowar <3

Teraz na serio możecie hejtować, pozwalam wam.

Brak komentarzy: