wtorek, 11 stycznia 2011

Jak ja lubie i nienawidze szkołe.:) :(

Dzisiejszy dzień w szkole był z jednej strony fajny, a z drugiej beznadziejny. Na w-f pani dała nam niezły wycisk. Każda dziewczyna miała zakwasy. Na drugiej lekcji była matematyka. Pisałam prace klasową. Tragedia, choć jestem dobra z matmy to ta praca klasowa była dla mnie wyjątkowo trudna. Na trzeciej godzinie lekcyjnej była przyroda, z moją ukochaną panią K.K. Ona jest super, robi nam tak proste kartkówki, że najgorsi uczniowie mają 4. :) Na ostatniej lekcji miałam próbe do zespołu wokalno- muzycznego, który jest w naszej szkole. Dostałam sie do konkursu. Jest on bardzo ważny. Na konkursie bedę jako jedyna z 20 osób- tańczyła i śpiewała 2 in 1( może to dziwne że sie z tego ciesze ale to przezto, że pani nigdy nie wybierazła ta 2 w 1, bo mówiła, że nikt nie da rady, a ja dam). Układ jest bardzo trudny, ale napewno sie go naucze perfekcyjnie. Po próbie było super. Całowałam sie z moim kolegą ( że tak powiem będę go nazywała pan A ). On tak super całuje, że chce jescze raz. Jeżeli chodzi o ten post to myślę, że to już wszystko. :)

2 komentarze:

Lmc.. pisze...

z tego zespołu..
nagraj mi filmik.. prossszę.!

Lmc.. pisze...

a pan A całował cię w rękę czy jak.. ;DD


a ja chcę pana B..! xd