piątek, 24 czerwca 2011

wolność czy jednak uwiązanie?

a teraz moje filozoficzne wywody na temat wakacji.. Niektórzy mogliby powiedzieć: ale nad czym się tu zastanawiać, wakacje są i już. Ja niestety do takich nie należę. Nie bez powodu dostałam w ubiegłym roku na koloni ksywkę filozof. ;d
No więc, pora zacząć moje wywody.
wakacje, (w tym roku) 70 dni wolnych od szkoły. Można wyjechać za granicę, nad morze itd. A co się dzieje, jeżeli ktoś nie jedzie na wakacje z różnych powodów? siedzi w domu i (tak jak w moim przypadku, chociaż ja jadę na kolonię 16-29 sierpień, Mikoszewo) czyta książki lub powraca do pisania bloga. Ileż można chodzić do sklepu z odzieżą, kina, teatru, basenu itd. (koleżanki- wyjechały na wakacje..) I właśnie to jest uwiązanie w domu.
Ja jeszcze nie mogę powiedzieć (tak jak co roku to robię) słowa "wolność", bo wciąż myślę o szkole. Czemu, ktoś zapyta?? A dlatego, iż teraz skończyłam szkołę podstawową i przenoszę się do innego gimnazjum, mimo że w mojej szkole jest i SP i G.  Teraz pytanie, czy się dostanę z ilością 21 pkt na 40 z testów.

tak więc, tym, którzy wyjeżdżają na wakacje życzę udanego wypoczynku, a tym, którzy nie jadą z różnych powodów życzę wytrzymałości i dużo spotkań z przyjaciółmi, gdyż to jest najważniejsze. ;)

(obrazka nie będzie.)
-lmc.

Brak komentarzy: